Tytuł: Final Fantasy X-2 Rodzaj: JRPG Platforma: PlayStation 2
Wybierz materię:
Rok Wydania: 2003
Komentarze:
Szczerze nikt się nie spodziewał na taki manewr ze strony kwadratowych, że kiedyś w swojej historii wypuszczą kontynuację, której kolwiek części Final Fantasy. Taki zaszczyt lub klątwę, jak kto woli otrzymała dziesiąta jubileuszowa odsłona serii, Final Fantasy. Na początkowe newsy związane z X-2 nie wiedziałem jak zareagować. Pamiętam jak to było by wczoraj, wreszcie doczekałem się Internetu, gdzie mogłem z łatwości serwować po stronach w celu poznania wielu informacji na temat jrpg i nie tylko. Dowiedziawszy się o kontynuacji dziesiątki początkowo przyjąłem pozytywnie, wiedząc, że już nie zobaczę w swoim składzie walecznego Tidusa oraz charakterystycznego w swoich dialogach Aurona. Więc zastanawiałem się, kim będzie mi dane kierować i bronić nie winnych istot. Oczywiście dobrze znaną Yune, którą pamiętałem jako sumonerkę o żelaznych zasadach gdzie, kiedyś trzeba je złamać. Teraz zobaczywszy ją w stroju coś ala Lara Croft, odpowiedziałem sobie, woow designerzy daleko się posunęli, lub ich wyobraźnia. Lecz mi to nie przeszkadzało, jak zmieniony wygląd Rikku gdzie wyglądała jak osoba, która zahaczyła o nie jedną imprezę. Zastanawiałem się, kim będzie trzecia osoba, jak to ogłaszali kwadratowi. Po czasie nie pewności została ujawniona jako wojowniczka o imieniu Paine. Od razu spodobała mi się i zaliczyłem ją do z jednych świetnie wykonanych bohaterów(ek) pod względem charakteru oraz wyglądu ^^ . Ok. więc jak już wiedziałem, kim dane będzie mi sterować, pozostała tylko ścieżka fabularna, system walki oraz muzyka. Na tych trzech punktach najbardziej mi zależało. Kiedy Japonia dostała w swoje łapska X-2, zostało mi czekanie do momentu otrzymania swojej wersji ze znaczkiem pal. Po wielu wcześniejszych wypowiedziach na ławach znanych gazet i ich pozytywnych oraz negatywnych wypowiedziach. Nie zmieniły mojego nastawienia do X-2, które było jak najbardziej pozytywne. Jako fan oraz kolekcjoner serii Final Fantasy odpaliłem swoją wersję na czarnuli czekając jak to wszystko będzie wyglądać. Na samym początku zostałem zaskoczony muzyką a dokładnie utworem 'Eternity ~Memory of the Light and Waves'. Wiedziałem, że tym razem Nabuo nie jest odpowiedzialny za muzykę, lecz miałem nadzieje do Noriko Matsueda, Takahito Eguchi, że stworzą odpowiedni klimat dla tej części. W połowie udało się kompozytorom stworzyć coś nowego, lecz nie będę pisał recenzji o ścieżce muzycznej z X-2. Ciekawskich zapraszam na GMA, gdzie znajdziecie recenzje.
Gra zaskakuje ze wszystkich stron, jeśli ktoś patrzy na stronę graficzną z gier zostanie na pewno mile zaskoczony. Gdyż gra została poprawiona, jeśli mówimy o wygląd, ale nie we większej skali. Oczywiście jak już wcześniej wspomniałem liczyłem najbardziej na fabule a nie na ładne buźki bohaterek. Fabuła zaskakuje, ale ma się odczucie jak by została zrobiona na szybko bez żadnego polotu. Fakt dowiadujemy się bardzo wartościowych nowinek, które po części rozwinęły tajemnice z dziesiątki. System walki odrobinę zaskakuje, dla tych, którzy mają małą styczność z jrpg będzie na pewno dużym zaskoczeniem. Jednak dla wyjadaczy tylko w niewielkim części zaskoczy. Bardzo stęskniłem się za systemem rozwoju postaci z FF X, i nigdy nie zapomnę go. Osobiście uważam go za jeden z najbardziej dopracowanych systemów rozwoju postaci w historii Final Fantasy i nie tylko. W X-2 zbytnio mnie nie zaskoczył, lecz profesje, dzięki którym nasze bohaterki mogły miażdżyć zbroje wrogów bardzo mi przypadł do gustu. Co do zamiany w stylu czarodziejek z księżyca odbieram go pół na pół. Na niektóre mile się patrzy a znowu na inne puszcza się skrócone wersje. Na pewno dużym plusem gry jest nieliniowość oraz przeogromny zasób qeustów, co robi grę bardzo ciekawą. Odkrywanie nowych miejsc zawsze, było dla mnie wyzwaniem i przyjemnością nie mówiąc już o przejściu gry na 100%. Sumując grę wypada nieźle i raczej nie będę jej upodobniał do żadnej części z serii Final Fantasy. Ma swoje X-2 i to powinno wystarczyć, więc jeśli jesteś znudzony kultowymi jrpg skazanymi na sukces od strony fanów sięgnij po kontynuacje dziesiątki i zastanów się, co jest ważne dla ciebie..^^ do zobaczenia w lasach Macalanii.
Lord_Gumis
Heh, trudno tę produkcje jednoznacznie ocenić. Z jednej strony mamy świetną oprawę audiowizualną, z drugiej niektóre wyczyny Yuny, Rikku czy Brother'a wywołują zażenowanie gracza. Fabuła też jest nierówna - niektóe momenty porażają kiczem, a inne są klimatyczne i czasem nawet trzymają w napięciu. Ogólnie oceniam tą grę na 6+/10. Warto przejść, żeby się ustosunkować, a całokształt tej produkcji jest przyzwoity, mimo faktu, że chwilami kicz leje się strumieniami.
Necron
Nędza, bieda i mizeria - przynajmniej pod względem fabularnym. Świetny system, oparty na starych "jobach", nie ratuje jednak tej gry przed mianem chyba najsłabszego FF w dziejach.
Grisznak
Gdy gracz zakończył Final Fantasy X, zastanawiał się czy pojawi się kolejna część Final Fantasy... A tu nagle zjawia się Final Fantasy X-2, co oznacza ciąg dalszy przygód w świecie Spiry, można nawet powiedzieć, że Final Fantasy X został podzielony specjalnie na dwie części. W Final Fantasy X-2 będziemy mieli przyjemność zagrania ponownie Yuną, Rikku oraz nową postacią o imieniu Pain. Akcja FF X-2 rozpoczyna się dwa lata po zniknięciu Tidusa i pokonaniu Sina. W drugiej części FF X będzie można wybrać kierunek szkolenia postaci, sama siatka umiejętności została całkowicie zmieniona. Nasza Yuna odstawi laskę summonera i sięgnie po bardziej skuteczną broń, Rikku pozostanie w swojej profesji a nowa postać o imieniu Pain, będzie władała mieczem. Ten, kto grał w FF X a sięgnie po FF X-2 będzie zaskoczony zmianą zachowania Yuny i jej ubiorem, dotycz to również Rikku i Pain. Z tego, co wiadomo w FF X-2 będziemy mogli zobaczyć Wakkę i Lulu, a czy będzie można pograć tymi postaciami to ciężko stwierdzić, lecz kto wie, co się szykuje. Większość graczy może zapytać, czy będzie mały dodatek do FF X-2 w postaci mini gier. Jak wiadomo, firma Squaresoft już o te rzeczy zadbała. Wspominając sprawę Aeonów, w FF X-2! Oficjalnie będą Aeony, ale Dark Aeony w formie bossów, z którymi będziemy walczyć w różnych etapach gry. Doliczając do tego wszystkiego ulepszoną grafikę oraz całkiem nową muzykę, Final Fantasy X-2 zapowiada się bardzo smakowicie...
B@rt
Wyjątkowa część Final Fantasy pod wieloma względami... Jako pierwsza była kontynuacją poprzedniej a nie zupełnie nową opowieścią, jako pierwsza miała tak dynamiczne walki, jako pierwsza była nieliniowa, jako pierwsza posiadała... kiepską fabułę i irytującą muzykę. Nie jest to szczególnie udana kontynuacja X - zgubił się ten klimat który dodawał Spirze uroku tajemniczości, przygody. Zamiast tego mamy troje kobiet które zachowują się niczym niezbyt rozgarnięte gimnazjalistki, wsadzone na siłę sekrety i tajemnice, średnio udane nowe postacie, lokacje które w większości już znamy i porządny, udany system rozwoju postaci i walk. Fani FFX z pewnością zagrają i wciągną się w nowy klimat, ale X-2 mogło być o klasę lepsze.
Gra zaskakuje ze wszystkich stron, jeśli ktoś patrzy na stronę graficzną z gier zostanie na pewno mile zaskoczony. Gdyż gra została poprawiona, jeśli mówimy o wygląd, ale nie we większej skali. Oczywiście jak już wcześniej wspomniałem liczyłem najbardziej na fabule a nie na ładne buźki bohaterek. Fabuła zaskakuje, ale ma się odczucie jak by została zrobiona na szybko bez żadnego polotu. Fakt dowiadujemy się bardzo wartościowych nowinek, które po części rozwinęły tajemnice z dziesiątki. System walki odrobinę zaskakuje, dla tych, którzy mają małą styczność z jrpg będzie na pewno dużym zaskoczeniem. Jednak dla wyjadaczy tylko w niewielkim części zaskoczy. Bardzo stęskniłem się za systemem rozwoju postaci z FF X, i nigdy nie zapomnę go. Osobiście uważam go za jeden z najbardziej dopracowanych systemów rozwoju postaci w historii Final Fantasy i nie tylko. W X-2 zbytnio mnie nie zaskoczył, lecz profesje, dzięki którym nasze bohaterki mogły miażdżyć zbroje wrogów bardzo mi przypadł do gustu. Co do zamiany w stylu czarodziejek z księżyca odbieram go pół na pół. Na niektóre mile się patrzy a znowu na inne puszcza się skrócone wersje. Na pewno dużym plusem gry jest nieliniowość oraz przeogromny zasób qeustów, co robi grę bardzo ciekawą. Odkrywanie nowych miejsc zawsze, było dla mnie wyzwaniem i przyjemnością nie mówiąc już o przejściu gry na 100%. Sumując grę wypada nieźle i raczej nie będę jej upodobniał do żadnej części z serii Final Fantasy. Ma swoje X-2 i to powinno wystarczyć, więc jeśli jesteś znudzony kultowymi jrpg skazanymi na sukces od strony fanów sięgnij po kontynuacje dziesiątki i zastanów się, co jest ważne dla ciebie..^^ do zobaczenia w lasach Macalanii.
Lord_Gumis
Necron
Grisznak
B@rt
Sitheral