Tytuł: Final Fantasy VIII Wydawca (oryginalny): SquareSoft Wydawca (USA): Square EA Wydawca (Europa): SquareSoft Rodzaj: JRPG Platforma: PlayStation
Wybierz materię:
Data Wydania w Japonii: 11.02.1999 Data Wydania w USA: 07.09.1999 Data Wydania w Europie: 19.09.2000
Komentarze:
Final Fantasy VIII jest jednym z lepszych, jak nie najlepszym tytułem serii (jak kto uważa). Mocnymi stronami gry są grafika, która jest o niebo lepsza od poprzedniej części, wstawki filmowe wręcz zachwycają. Muzyka , jak zawsze, stoi na wysokim poziomie. Jeśli chodzi o fabułę tym razem mamy do czynienia ze Squallem - głównym bohaterem gry - który z zewnątrz jest zimny i oschły i wraz z postępem gry odkrywa swoje uczucia. Reasumując Final Fantasy część ósma jest bardzo dobrym tytułem, którego po FFVII każdy powinien "zaliczyć".
Małek
To gra, którą się kocha albo nie znosi. Doskonała muzycznie i graficznie, pod wieloma względami innowacyjna, ale także największe w dziejach serii romansidło. Co dla niektórych jest zaletą, dla innych będzie wadą. Niezależnie jednak od tego warto w ósemkę zagrać, to wciąż jedna z czterech (obok szóstki, siódemki i dziewiątki) najlepszych części sagi FF.
Arisu
Na FF8 polowałem szmat czasu, natomiast gdy już się do niego dorwałem, pochłonął on wiele nocek z mojego życia. Nie jest to gra byle jaka, bardzo miły ślad zostawiła po sobie w mojej pamięci. Doskonale pamiętam dzień gdy ją ukończyłem, było to późno w nocy a właściwie już bardzo wczesnym rankiem; mimo iż na koncie miałem wiele nie przespanych godzin - nie potrafiłem zasnąć! Świetna fabuła, wspaniały wątek romantyczny, niezwykły świat. Pomimo, że jest kilka momentów, przy których fabuła faktycznie wydaje się nieco, jakby na siłę przedobrzona, ta część posiada dwa ogromne plusy - najlepszą ścieżkę dźwiękową i zakończenie, które okrzyknąłem mianem 'wszechczasów', z pośród wszystkich Finali, w które grałem. Jestem pewien, że gdyby był to pierwszy jRPG z jakim miałbym do czynienia - byłby tym najlepszym strącają na drugą pozycje FF7, które obecnie się tam znajduje.
Teeno
Po świetnym FF7 świat oczekiwał od dawnego Square gry co najmniej tak dobrej jak siódma Ostateczna Fantazja. Siódemka wysoko postawiła poprzeczkę lecz śmiało można powiedzieć, że ósmy Final dorównał jej poziomowi. Gra ma wspaniałą fabułę oraz niezwykle realistycznych i przy tym świetnie nakreślonych bohaterów. Sprawia to, że już od pierwszej chwili spędzonej z FF8 wciągamy się w świat tej gry. Nawet po jej ukończeniu niektóre sceny na długo pozostają w świadomości gracza i żyją w niej nadal. Ja osobiście nigdy nie zapomnę sceny na Ragnaroku, okraszonej wspaniałym "Eyes on Me" w wykonaniu Faye Wong. Gdybym miał się do czegoś przyczepić to byłyby to system magii który w moim odczuciu zdecydowanie ustępuje temu z FF7 oraz usunięcie punktów MP przez co w mojej opinii walka traci na poziomie trudności (znam osobiście ludzi którzy przechodzili tę grę używając jedynie GFów). Jak dla mnie są to największe minusy FF8 a poza nimi raczej nie widzę już żadnych.
Seraphim
VIII część finala, kolejna legendarna pozycja, zaraz po VII. Tutaj jednak jest bardziej realistycznie niż w poprzedniczce, co mi osobiście bardzo się podoba. System walk, fabuła, muzyka i ta zwarta akcja to atrybuty dobrego Jrpg. Sam wpadłem w wir wydarzeń, czasami nie mogłem się odnaleść, ta gra mnie tak pochłoneła że, czułem się jak ja bym tam był na miejscu Squall'e. To coś niesamowitego móc przejść taki tytuł. Może i mamy tu kilka minusów ale to tylko takie "tycie":P. FF VII jak i FFVII i IX można nazwać majstersztykiem Jrpg na PSX'a.
Nite
To szczyt formy starego Square. Epicka, zaskakująca opowieść o Squall'u Leonhart'cie powala rozmachem, długością, oprawą audiowizualną i złożonością świata przedstawionego. Ta gra to IMO synonim Final Fantasy. Ponadto wspaniała gra na początek przygody z sagą.
Necron
Całkiem godna następczyni swoich poprzedniczek, a nawet w niektórych przypadkach je przewyższająca z niezwykle pięknie rozbudowanym wątkiem miłosnym i niezapomnianą piosenką "Eyes on me". Cóż można powiedzieć o niej więcej.
Małek
Arisu
Teeno
Seraphim
i ta zwarta akcja to atrybuty dobrego Jrpg. Sam wpadłem w wir wydarzeń, czasami nie mogłem się odnaleść, ta gra mnie tak pochłoneła że, czułem się jak ja bym tam był na miejscu Squall'e. To coś niesamowitego móc przejść taki tytuł. Może i mamy tu kilka minusów ale to tylko takie "tycie":P. FF VII jak i FFVII i IX można nazwać majstersztykiem Jrpg na PSX'a.
Nite
Necron
Tamaya